Książka zawiera wiele porad jak gotować w warunkach jachtowych, jak oszczędzić czas i gaz w butlach, co powinno znaleźć się w kambuzie itd oraz 56 przepisów potraw, wykonalnych na rejsie. Książka spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem, okazała się „strzałem w dziesiątkę”! Dostałam wiele opinii, zapytań, gdzie można ją dostać, gratulacji pomysłu. W „Jachtingu” i w „Żaglach” ukazały się bardzo sympatyczne, pochlebne recenzje Żeglarskiej Książki Kucharskiej.

Napisali o niej

Jachting magazyn dla żeglarzy

Udany rejs to nie tylko starannie zaplanowana trasa i godziny spędzone na studiowaniu mapy. Równie ważna jest dobra kuchnia. „Żeglarska Książka Kucharska” Bogumiły Gil to znakomity przewodnik kulinarny, nie tylko dla początkujących żeglarzy. Nawet najbardziej zaprawiony wilk morski znajdzie w niej coś dla siebie. Autorka udowadnia, że łódka nie powinna ograniczać naszej kulinarnej fantazji. Różnorodność przepisów, od lekkich przekąsek po syte dania mięsne, oraz przystępne opisy proponowanych potraw sprawiają, że bez trudu wyczarujemy coś pysznego. Przy każdym przepisie autorka podaje, ile minut zajmuje przygotowanie potrawy. Udziela również wielu praktycznych wskazówek, m.in. co obowiązkowo powinno znaleźć się w kambuzie, jak sprawnie i szybko przygotować smaczne danie, jak skracać czas gotowania i oszczędzać gaz w butlach. Jednym słowem uznanie i uwielbienie ze strony załogi gwarantowane. Smacznego.

Żagle — miesięcznik żeglarski

Po zatoce Tracz śmigały będące w ofercie Targów łodzie motorowe Yamaha, Odeon, Stingray, Sea Doo, a na lądzie smakosze próbowali cudeniek przygotowanych wedle przepisów z Żeglarskiej Książki Kucharskiej Bogumiły Gil. Ja dla rozgrzewki postanowiłam zamówić w portowej tawernie słynną „zupę rybną po norwesku” i nie pożałowałam – talerz był pełen aromatycznego wywaru z cząstkami smakowitych ryb oraz warzyw i na dodatek cudnie rozgrzewał od środka.